Agata Wróblewska

Imię i nazwisko
Agata Wróblewska
Lokalizacja
Warszawa, Polska
WWW

  • Środa, 28 kwietnia 2010

    • 21:31

      "Paranoik od wyznawcy teorii spiskowych różni się jedną rzeczą: na końcu zdania ten pierwszy stawia wykrzynik, a drugi znak zapytania"

  • Niedziela, 11 kwietnia 2010

  • Sobota, 10 kwietnia 2010

    • 23:36

      I już pierwsze "nie płakałem po". A myślałam, że dopiero jutro.

  • Poniedziałek, 29 marca 2010

    • 13:03

      Potwierdzam. Powiłam.

  • Czwartek, 9 października 2008

    • 19:45

      Moją jedyną rozrywką są nowe słoiki gerbera (dziś dynia z ziemniakami!)

    • 19:40

      Potrzebuję godziny wakacji.

  • Wtorek, 26 sierpnia 2008

    • 02:18

      Nazwy firmy mi trza.

  • Wtorek, 19 sierpnia 2008

    • 01:13

      A szczyt marzeń to wyrwanie się na basen. Chętnych do upodlenia za trzy miesiace szukam.

  • Piątek, 8 sierpnia 2008

    • 17:58

      Wrzuciłam zdjęcia córki na naszą klasę. Wstydzę się.

  • Niedziela, 29 czerwca 2008

    • 00:50

      "Nikt nie odwiedził Twojego kokpitu przez 14058 dni". Stary ten blip.

    • 00:46

      Cisza. Cudownie.

  • Niedziela, 18 maja 2008

    • 11:00

      Tak. Oczekuje zachwytów.

      default picture
  • Piątek, 16 maja 2008

    • 21:06

      Jest, 15.05, 08:10, 3160, 55.

    • 21:06

      Jest. 15.05, 08;

  • Poniedziałek, 5 maja 2008

    • 13:52

      Pierdolę. Nie rodzę.

  • Wtorek, 8 kwietnia 2008

  • Piątek, 15 lutego 2008

  • Poniedziałek, 4 lutego 2008

    • 12:53

      Enter się wcisnął. Podobają mi się skróty googlowe: "w 54 sklepach Porównaj ceny: Mózg Kobiety ..."

    • 12:53

      Podobają mi się skróty googlowe:

  • Wtorek, 22 stycznia 2008

    • 16:24

      Urwałam skrzydełko od wiatraczka procesorowego. Obudową.

  • Czwartek, 17 stycznia 2008

    • 18:35

      Nie rozumiem nowego winampa.

    • 18:31

      Rozmrażacz chaosu w mikrofalówce.

  • Niedziela, 13 stycznia 2008

    • 13:21

      Śnił mi się pająk-księgarz-komunista. Sprzedawał książki Žižka.

  • Czwartek, 10 stycznia 2008

    • 16:23

      Larwa mnie kopie gdyż ojcu nie wypada.

  • Poniedziałek, 7 stycznia 2008

    • 16:02

      Z wikipedii wynika, że powinnam zajadać kredę i popijać krochmalem.

  • Niedziela, 6 stycznia 2008

    • 23:32

      Kochamy polskie szpitale.

  • Piątek, 4 stycznia 2008

    • 17:51

      Szpital. Czarownie.

  • Środa, 2 stycznia 2008

    • 14:27

      Mamy nowego kotecka. Kotecek nazywa sie Nie Drap Kurwa.

  • Czwartek, 29 listopada 2007

    • 23:26

      tragedia. nie dziala mi gadugadu w telefonie.

    • 00:02

      Siostra wróciła z Nepalu - jest chodzącym sklepem z dewocjonaliami buddyjskimi.

  • Wtorek, 27 listopada 2007

    • 23:34

      Chwilowo cynizm off.

    • 23:34

      16 tydzień. Ma czkawkę. Penisa nie uwidoczniono. Straszna chudzina.

  • Piątek, 23 listopada 2007

    • 17:12

      Kiszona kapusta + śmietana. Niezbadana jest kuchnia kobiety w ciąży.

  • Niedziela, 18 listopada 2007

    • 01:43

      Oczywiście że potrafię się bawić bez alkoholu. Problem polega na tym, że bawię się źle.

  • Sobota, 17 listopada 2007

    • 20:51

      polską znaczy.

    • 20:50

      "Gramy piłką!" Jak na Polską reprezentację to faktycznie duże osiągnięcie.

    • 00:59

      Właśnie stwierdziłam, że !!!!! wyglądają trochę jak plemniki postawione na baczność na głowie.

  • Piątek, 16 listopada 2007

    • 14:39

      Zepsułam komputer bo chciałam go naprawić

    • 14:32

      Internet w 16 kolorach.

  • Czwartek, 15 listopada 2007

    • 19:40

      Są granice. Hooberphonic jeszcze nie zniese.

    • 00:25

      The Witcher wporzo. Ma jedna wadę. Nie da się grać.

  • Środa, 14 listopada 2007

    • 18:55

      piękna pani Meluzyna pokochała pustoraka.

  • Poniedziałek, 12 listopada 2007

    • 00:57

      Ah. Oraz mleko z miodem i czosnkiem. Jeszcze bardziej niedobrze. Cudowniej.

    • 00:56

      Ciążą, przeziębienie, jesień i rzucanie fajek. Cudownie.

  • Czwartek, 8 listopada 2007

    • 20:58

      Gołąbki turbo-szatan.

  • Środa, 7 listopada 2007

    • 14:04

      Aaabsolutnie nie wiem o co chodzi.